platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Archiwum: styczeń 2010

Dwa dni treningowe, trzeci pauza

Środowa pauza pozwala na regenerację i pogranie w MAG. Zmieniłem właśnie system biegania.

Teraz biegam dwa dni i trzeci pauzuję. Potem znowu dwa dni trening i trzeci przerwa. I tak w kółko.

Trzydniowy system biegania był o wiele bardziej męczący, a efekty zbijania wagi niemal te same.

Ogólnie mam już dobrą wagę, ale chęć biegania zostaje… Myślę o siłowni, ale z bieganiem oczywiście.

Jutro o tym jak biegać, żeby stracić wagę.

Po MAG bieganie czyli ciąg dalszy zbijania wagi

Wiecie co… MAG ze stajni Playstation to doskonała strzelanka sieciowa. Po serii pojedynków oczywiście czas na dalsze zbijanie wagi. Granie granie, a zdrowie zdrowiem :)

Mam 176 cm, waga około 82 kg. Nie jest źle, ale przecież może być lepiej. Kiedyś biegałem szybko i krótko. Spociłem się, zasapałem i nic. Waga tak sobie spadała.

Od kilku miesięcy bieganie odbywa się na dystansie około 6 km. Zajmuje to od około 40 do 43 minut. I wierzcie mi, wolnej a dłużej i waga spada.

No i oczywiście podciągane do karku i na biceps. I tak jeszcze około pół roku, dopiero wtedy zacznę trening siłowy na siłowni.

Shakira, Spielberg, Bono, Madonna i inni pomogli Haiti

Późną nocą włączyłem MTV i aż mi się miło zrobiło. Wielcy świata filmu i rozrywki zebrali się, żeby zbierać pieniądze na ofiary trzęsienia ziemi na Haiti.

Shakira wykonała rewelacyjny kawałek, Madonna pokazała klasę, Bono zaśpiewał z raperem. Super zagrał Sting. Niesamowite.

Nicolson, Di Caprio, Spielberg oraz wiele innych gwiazd odbierało telefony, żeby zbierać pieniądze na poszkodowanych.

To niesamowite, że wielcy świat filmu i rozrywki potrafią zebrać się i pomagać własnymi ikonami.

Oby tak dalej.

Przebiegam jakieś 132 km miesięcznie

To tak, żeby nie było, że ja tylko gram. Od pewnego czasu powiedziałem sobie, że koniec z jedynie dźwiganiem na siłowni. Postanowiłem biegać.

I wyszło na dobre. Waga zaczęła spadać w tempie błyskawicznym. Siłownię na dziś odstawiłem na bok. Po około 5,5 km na bieżni robię cztery serie po 10 razy podciąganie do karku. Potem 10 razy po 4 serie podciąganie w wąskim podchwycie na biceps i tak samo opuszczania na triceps. W domu rano setka pompek.
I jak na dziś jest doskonale. Muszę tylko pomyśleć o stawach. Dziś zaglądnę do apteki.

Nadmienię, że osobom zbijającym wagę polecam bieg. Nie za szybki, ale dość długi. 5,5 km przebiegam w około 41 minut. No i jakaś tam dieta oczywiście. Sukces gwarantowany.

W nasennym wpisie – jak biegać, żeby schudnąć, z autopsji oczywiście.

The Saboteur zacząłem konspiracyjne granie

Nowość ze stajni Electronic Arts już od pewnego czasu w mojej konsoli PlayStation 3 się kręci. Dzięki temu wybrałem się na przygodę do okupowanego przez nazistów Paryża.

Stałem się gościem działającym na tyłach wroga. Robię wszystko, żeby uprzykrzyć życie nazistom i zebrać więcej niż setkę ich skalpów. Nadmienię tylko, że między innymi wykolejam pociągi.

The Saboteur to mocny powiew nowości w świecie gier. Już dawno nie było czegoś nowego w tematyce wojny poza strzelaniną. A tu nagle doskonała skradanka z elementami czegoś na wzór personalnej strategii. No, bo wroga przecież trzeba jakoś podejść.

Wkrótce na gramy.pl opublikują recenzję. A teraz polecam recenzję doskonałej i strasznej Left 4 Dead 2.

Czekam na Mass Effect 2, Bioshock 2 i nowego Wiedźmina

Co nam przyniesie ten rok? Oczywiście oprócz podwyżek i kiepskiego lata :) noweeee gryyyy!!!!

Z podwyżkami jakoś będzie trzeba sobie poradzić. Kiepskie lato?? No, to Egipt i po sprawie. Dwa tygodnie słońca zrobią swoje.

A z grami to się będzie działo. Lada chwila zagramy w Mass Effect 2. Szykuje się Bioshock 2. Dante’s Inferno też zapowiada się na welki hit. Wiedźmin 2 ??? Obyśmy się doczekali.

Ten rok będzie kolejnym wielkim pod względem nowości. Jestem tego pewien.