platforma blogowa portalu gazeta lubuska

Bieganie idzie coraz lepiej

Dziś 52 minuty i 771 kalorii na minusie. :) )

Pulsometr się sprawdza

Powoli zaczynam coraz lepiej kontrolować tętno podczas biegu. Pulsometr coraz rzadziej przeskakuje między poziomami tętna. Średnio utrzymuję tętno na poziomie 75 proc. To dobrze.

Bieg trwa 50 do 52 minut. Za miesiąc czas biegu zwiększę do 55 minut, a za dwa miesiące do 60 minut.

Bieg z pulsometrem – 52 minuty i ponad 700 kalorii

Czy wierzyć wskazaniom pulsometru dotyczącym liczby spalanych kalorii? Z pewnością o wiele bardziej, niż obliczeniom bieżni bez pulsometru. Takie wyliczenie spalonych kalorii jest jedynie mocno przybliżone. Pulsometr wykonuje to obliczenie dokładniej, bo na zasadzie mierzonego tętna.

Bieganie z pulsometrem spodobało mi się też z innego względu. Jest mniej nudne niż bez elektronicznego gadgetu.

W Just Cause 2 wieczorami sieję chaos na wyspie rządzonej przez tyrana. Zauważyłem, że podróżowanie po wyspie bez samochodu czy motoru staje się bardzo długa wędrówką.

Bieg z pulsometrem – kolejny dzień – spostrzeżenia

Kolejny trening z pulsometrem pokazuje jak bardzo wydajne może być bieganie. Ustalone tętno na poziomie około 55 do 80 proc. górnej granicy pozwala trenować gubiąc wagę.

Nie od dziś wiadomo, że w tej granicy tętna najlepiej spalany jest tłuszcz z organizmu. Szybsze bieganie powoduje spalanie węglowodanów, a nie o to chodzi podczas dbania o sylwetkę. W dodatku odpowiedni puls pozwala na intensywny trening bez obaw o przetrenowane oraz kontuzje.

A co w Just Cause 2? Do przodu. Linka spadochron to rewelacyjne elementy gry. Świetny pomysł dobrze zastosowany.

A po graniu komputerowcy i konsolowcy wszystkich krajów na bieżnie!!!!

Pierwsze bieganie z pulsometrem

Tak, tak… nie tylko gram :) Obecnie znęcam się nad padem ogrywając Just Cause 2. Świetna gra, totalna rozwałka.

Dla kondycji biegam. To jest przyjemne, poważnie. Właśnie wszedłem w okres trenowania z pulsometrem. To małe urządzenie świetnie się sprawdza. Kontrolując tętno mogę o wiele bardziej wydajniej trenować.

Dotychczas biegałem za szybko spalając głównie węglowodany. Teraz mój trening odbywa się bardziej profesjonalnie. Biegam wolniej, ale dłużej.

Kolejne spostrzeżenia po dzisiejszym treningu wieczorkiem. No i oczywiście Just Cause 2.

Przebiegam jakieś 132 km miesięcznie

To tak, żeby nie było, że ja tylko gram. Od pewnego czasu powiedziałem sobie, że koniec z jedynie dźwiganiem na siłowni. Postanowiłem biegać.

I wyszło na dobre. Waga zaczęła spadać w tempie błyskawicznym. Siłownię na dziś odstawiłem na bok. Po około 5,5 km na bieżni robię cztery serie po 10 razy podciąganie do karku. Potem 10 razy po 4 serie podciąganie w wąskim podchwycie na biceps i tak samo opuszczania na triceps. W domu rano setka pompek.
I jak na dziś jest doskonale. Muszę tylko pomyśleć o stawach. Dziś zaglądnę do apteki.

Nadmienię, że osobom zbijającym wagę polecam bieg. Nie za szybki, ale dość długi. 5,5 km przebiegam w około 41 minut. No i jakaś tam dieta oczywiście. Sukces gwarantowany.

W nasennym wpisie – jak biegać, żeby schudnąć, z autopsji oczywiście.