To było poruszające i smutne
Kondukt żałobny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich powoli przemierzał “drogę królewską” z Bazyliki Mariackiej na Wawel. Pod Wawelem zaczął bić “Zygmunt“.
To było poruszające i smutne widowisko.
Kondukt żałobny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich powoli przemierzał “drogę królewską” z Bazyliki Mariackiej na Wawel. Pod Wawelem zaczął bić “Zygmunt“.
To było poruszające i smutne widowisko.
… a jednak część polityków już o tym zapomniała. Panowie politycy (ta część, o której mowa i wy wiecie, o kogo chodzi) żałoba trwa do niedzieli do północy.
Dużo słyszę apeli o pomoc w sfinansowaniu operacji chorym dzieciom. Ciągle mówią o tym w mediach. Ludzie robią zbiórki między sobą, żeby wspomóc potrzebujących. Chcą pomóc.
I jak na tym tle wygląda wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Azji? Fatalnie, oj fatalnie. Kiedy jakieś dziecko potrzebuje pieniędzy na kosztowną operację, to pan prezydent zwiedza azjatyckie knajpy. Oj brzydko panie prezydencie.
Nie będę się tutaj rozpisywał. Ale wiem jedno, lot czarterowy z Mongolii do Japonii za 130 tys. dolarów z pewnością uratowałby jedno, może dwa małe istnienia. Droga wycieczka, która niczego Polsce nie da, mogła zostać spożytkowana inaczej.
Proszę na drugi raz o życiową kalkulację. I tak na marginesie, ileż taka rezygnacja z lotu na poczet leczenia jakiegoś maluszka dałaby głosów wyborczych!!!