I stało się. Awansowałem na stopień plutonowego – w wojnie MAG. Teraz mogę już dowodzić własną drużyną.
Zdobywam doświadczenie z zakresu snajperki. Zobaczymy jak pójdzie.
W otwartych starciach jeszcze nie mam szans.
Dodano: 5 marzec 2010 (Piątek). Autor: jedzura. Komentarzy: (0)
Opublikowano w Bez kategorii
Tagi: MAG, PlayStation, shooter, Sony
Już dawno tak długo nie grałem w strzelankę. MAG jest rewelacyjna. Ostatnio jednak spotkałem się z opinią, że do wielu budynków w grze nie można wejść, co jest jej minusem.
Szczerze mówiąc, to najmniejszy problem. Na planszach jest tak wiele doskonale przygotowanych punktów strategicznych, że brak wejścia do wszystkich obiektów jest żadnym minusem.
Wracam na totalne pole walki.
Dodano: 27 luty 2010 (Sobota). Autor: jedzura. Komentarzy: (0)
Opublikowano w Bez kategorii
Tagi: MAG, PlayStation, shooter, Sony
Strzelanina MAG wchodzi na coraz większe obroty. Właśnie awansowałem na stopień kaprala. I idzie mi coraz lepiej. Jako specjalizację wybrałem snajperkę. Przed chwilą toczyłem zażarty bój.
Niestety obrona przekaźnika satelitarnego nie szła najlepiej. Wróg był na tyle mocny, że nasza drużyna nie była w stanie opuścić miejsca odradzania. To byli fachowcy.
Wracam na pole bitwy.

Dodano: 27 luty 2010 (Sobota). Autor: jedzura. Komentarzy: (0)
Opublikowano w Bez kategorii
Tagi: MAG, PlayStation, shooter, Sony
Totalna wojna robi się coraz przyjemniejsza. Nie sądziłem, że MAG jest aż tak doskonałą grą.
Pierwsze korki w eliminacji przeciwnika nie były łatwe. Teraz jednak idzie mi coraz lepiej. Początkowo 5 punktów podczas rozgrywki cieszyło mnie niezmiernie. Teraz 60 do 80 to już niemal norma. Mistrzowie rozgrywkę przynoszą ich po 800 jednak. No cóż, dobre i 80.
Dodano: 23 luty 2010 (Wtorek). Autor: jedzura. Komentarzy: (1)
Opublikowano w Bez kategorii
Tagi: MAG, PlayStation, Sony
Wiecie co… MAG ze stajni Playstation to doskonała strzelanka sieciowa. Po serii pojedynków oczywiście czas na dalsze zbijanie wagi. Granie granie, a zdrowie zdrowiem
Mam 176 cm, waga około 82 kg. Nie jest źle, ale przecież może być lepiej. Kiedyś biegałem szybko i krótko. Spociłem się, zasapałem i nic. Waga tak sobie spadała.
Od kilku miesięcy bieganie odbywa się na dystansie około 6 km. Zajmuje to od około 40 do 43 minut. I wierzcie mi, wolnej a dłużej i waga spada.
No i oczywiście podciągane do karku i na biceps. I tak jeszcze około pół roku, dopiero wtedy zacznę trening siłowy na siłowni.
Dodano: 26 styczeń 2010 (Wtorek). Autor: jedzura. Komentarzy: (3)
Opublikowano w Bez kategorii
Tagi: dieta, MAG, odchudzanie