platforma blogowa portalu gazeta lubuska

MAG – po ciężkich bojach jestem plutonowym

I stało się. Awansowałem na stopień plutonowego – w wojnie MAG. Teraz mogę już dowodzić własną drużyną.

Zdobywam doświadczenie z zakresu snajperki. Zobaczymy jak pójdzie.

W otwartych starciach jeszcze nie mam szans.

MAG – brak wejść do wszystkich budynków to małe piwo

Już dawno tak długo nie grałem w strzelankę. MAG jest rewelacyjna. Ostatnio jednak spotkałem się z opinią, że do wielu budynków w grze nie można wejść, co jest jej minusem.

Szczerze mówiąc, to najmniejszy problem. Na planszach jest tak wiele doskonale przygotowanych punktów strategicznych, że brak wejścia do wszystkich obiektów jest żadnym minusem.

Wracam na totalne pole walki.

MAG – zostałem kapralem

Strzelanina MAG wchodzi na coraz większe obroty. Właśnie awansowałem na stopień kaprala. I idzie mi coraz lepiej. Jako specjalizację wybrałem snajperkę. Przed chwilą toczyłem zażarty bój.

Niestety obrona przekaźnika satelitarnego nie szła najlepiej. Wróg był na tyle mocny, że nasza drużyna nie była w stanie opuścić miejsca odradzania. To byli fachowcy.

Wracam na pole bitwy.

432481343

MAG idzie mi coraz lepiej

Totalna wojna robi się coraz przyjemniejsza. Nie sądziłem, że MAG jest aż tak doskonałą grą.

Pierwsze korki w eliminacji przeciwnika nie były łatwe. Teraz jednak idzie mi coraz lepiej. Początkowo 5 punktów podczas rozgrywki cieszyło mnie niezmiernie. Teraz 60 do 80 to już niemal norma. Mistrzowie rozgrywkę przynoszą ich po 800 jednak. No cóż, dobre i 80.

Po MAG bieganie czyli ciąg dalszy zbijania wagi

Wiecie co… MAG ze stajni Playstation to doskonała strzelanka sieciowa. Po serii pojedynków oczywiście czas na dalsze zbijanie wagi. Granie granie, a zdrowie zdrowiem :)

Mam 176 cm, waga około 82 kg. Nie jest źle, ale przecież może być lepiej. Kiedyś biegałem szybko i krótko. Spociłem się, zasapałem i nic. Waga tak sobie spadała.

Od kilku miesięcy bieganie odbywa się na dystansie około 6 km. Zajmuje to od około 40 do 43 minut. I wierzcie mi, wolnej a dłużej i waga spada.

No i oczywiście podciągane do karku i na biceps. I tak jeszcze około pół roku, dopiero wtedy zacznę trening siłowy na siłowni.